
Mam na imię Adam
Uczę matematyki z perspektywy praktyka.
Od kilkunastu lat uczę matematyki 1:1, a zawodowo rozwiązuję problemy poza szkolnictwem. Znam typowe blokady uczniów, a jednocześnie nie jestem przywiązany do jednego sposobu tłumaczenia.
Najpierw sens, potem reguła. Potem liczysz Ty.

Jak wygląda to na lekcji
Diagnoza zamiast zgadywania
Najpierw sprawdzamy, gdzie naprawdę powstała luka. Dzięki temu nie tracimy czasu na przypadkową listę zadań.
Mechanizm przed schematem
Pokazuję, skąd bierze się metoda i dlaczego działa. Wzór staje się narzędziem, a nie regułką do odtworzenia.
Uczeń przejmuje stery
Z czasem to uczeń wybiera kolejne kroki, sprawdza pomysły i uzasadnia rozwiązanie. Moja pomoc ma być coraz mniej potrzebna.
Więcej niż opłacona godzina
Lekcja, tablica, gry, arkusze i zadania są w jednym miejscu. Materiały zostają dostępne także po spotkaniu, więc uczeń ćwiczy dalej we własnym tempie.
Doświadczenie
Wyniki dały mi podstawę. Doświadczenie nauczyło mnie pokory.
- Moja matura podstawowa
- ponad 90%
- Moja matura rozszerzona
- blisko 80%
Własną maturę zdawałem 15 lat temu, później były studia techniczne. Uczniowie klas humanistycznych, którzy zaczynali od obawy, czy w ogóle zdadzą, po roku regularnej pracy dochodzili ze mną do wyników przekraczających 80%.
Nie jestem cudotwórcą, który każdemu obieca 100%. Mogę za to zaoferować doświadczenie, cierpliwość i uczciwą pracę nad realnym postępem.
Jak wyglądała praca z uczniami humanistami
Zaczynaliśmy od podstaw i pracowaliśmy regularnie przez rok, zwykle przez 1,5 do 2 godzin tygodniowo. Wynik powyżej 80% to była przede wszystkim ich konsekwencja, wsparta dobrze dobraną metodą.
Studia techniczne oraz oceny z matematyki i innych przedmiotów ścisłych potwierdziły, że dobrze czuję się w logicznym, analitycznym myśleniu.
Praca poza szkołą: różne branże
Pracowałem w bardzo różnych środowiskach. Każde wymagało szybkiego uczenia się, rozmowy z ludźmi i szukania rozwiązań dopasowanych do sytuacji.
Obecnie zajmuję się także ograniczaniem kosztów oraz automatyzacją powtarzalnych, długotrwałych procesów. Tę samą zasadę stosuję w nauce: szukam prostszej i skuteczniejszej drogi do celu.
Czym to się różni od nauczyciela i studenta
Doświadczony nauczyciel zna szkołę od środka. Student dobrze pamięta własne egzaminy. Ja świadomie proponuję coś innego: wieloletnią praktykę połączoną z podejściem spoza szkolnych schematów. Nie twierdzę, że jedna z tych dróg jest z definicji gorsza.
Egzamin jest ważny, ale celem jest też radzenie sobie z nowym problemem. Uczeń uczy się rozkładać go na części, testować pomysły i wybierać własną drogę do wyniku.
Dlaczego zbudowałem platformę
Dowód zamiast samej obietnicy
Przez półtora roku budowałem tę stronę i platformę, choć wcześniej nie miałem do czynienia z informatyką. Uczyłem się od zera, popełniałem błędy i poprawiałem je, aż powstało miejsce, z którego dziś mogą korzystać uczniowie.
Dzięki temu jakość mojego podejścia można ocenić jeszcze przed pierwszą lekcją. Gry, tablice i samorozwiązujące się arkusze są moimi pomysłami oraz moją pracą. W podobny sposób sam nauczyłem się grać na gitarze i mówić po niemiecku, więc wiem, jak czuje się ktoś, kto zaczyna od podstaw.
Sprawdź, czy ten sposób pracy pasuje do Ciebie
Napisz, z czym jest największy problem. Ustalimy konkretny pierwszy krok.
Lekcje na miejscu w Szczecinie: korepetycje z matematyki w Szczecinie